wtorek, 14 kwietnia 2026

Co w składzie piszczy?

W ramach szkolnego Tygodnia Promocji Zdrowia uczestniczyliśmy w zajęciach „Co w składzie piszczy?”, podczas których odczytywaliśmy, jakie składniki kryją się na etykietach produktów spożywczych, aby dokonywać odpowiednich wyborów żywnościowych. Przygotowaliśmy także piramidę zdrowia, łączącą zdrowe posiłki z aktywnością fizyczną, która jest kluczem dla lepszego samopoczucia i większej ilości energii!






piątek, 3 kwietnia 2026

Wesołego Alleluja!

 


(AI)

Posłuchajcie, bracia miła...

Wielki Piątek w tradycji chrześcijańskiej to czas zadumy, ciszy i postu upamiętniający mękę i śmierć Chrystusa na krzyżu. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na teksty, które podejmują także tematykę cierpienia jego Matki.

Posłuchajcie bracia miła… to utwór odnaleziony w nieistniejącym już zapisie ręcznym z ok. 1470 roku. Należy więc do najstarszych zabytków polskiej poezji religijnej. Nazywa się go również Lamentem świętokrzyskim, Żalami Matki Boskiej pod krzyżem, Planktem świętokrzyskim lub po prostu Planktem.

Plankt, czyli lament, to gatunek, którego powstanie wiąże się z rozprzestrzeniającą się w średniowieczu duchowością dolorystyczną (bolesną) akcentującą rolę Matki Boskiej Bolesnej w dziele zbawienia,

Posłuchajcie bracia miła… to liryczny monolog Maryi opłakującej śmierć Syna pod krzyżem. Niejednolitość budowy wiersza oddaje zróżnicowanie jego treści i uczuć podmiotu lirycznego. Maryja zwraca się do zebranych wokół niej ludzi, chcąc opowiedzieć im historię cierpienia swojego jedynego Syna. Tragedia rozegrała się w Wielki Piątek, nie wiadomo jednak, kiedy Maryja zdecydowała się opowiedzieć o wydarzeniu ludziom.

W następnej zwrotce Maryja przytacza wydarzenia spod krzyża. Opowiada o swoich odczuciach matki patrzącej jak umiera jej dziecko. Fragment ten pełen jest metafor wyrażających cierpienie („Zamęt ciężki dostał się mnie”, „ciężka moja chwila, krwawa godzina”).

Następnie Matka zwraca się bezpośrednio do Syna. Chce ulżyć mu w cierpieniu i wziąć na siebie część jego ran. Maryja przypomina Jezusowi jak go rodziła i wychowywała. Serce Matki przeczuwa, iż Syn odchodzi od niej na zawsze i prosi go, by przemówił do niej z krzyża po raz ostatni.

Rozżalona Matka zwraca się następnie z wyrzutem do Archanioła Gabriela. To on zwiastował jej, że pocznie Jezusa Chrystusa i obiecywał dni pełne radości, zaś to, co otrzymała jest cierpieniem, ponad jej siły („Spróchniało we mnie ciało i moje wszytki kości”).

Trzecie wezwanie kieruje Maryja do wszystkich matek. Zwraca się do nich, by prosiły Boga o lepszy los dla swoich dzieci, niż ten, który spotkał jej Syna. Ostatnia zwrotka to rodzaj pożegnania, w którym Maryja zwracając się do Syna, obiecuje Mu, iż nigdy nie będzie mieć innego dziecka, poza Nim, który właśnie umiera na krzyżu.

Maryja  z jednej strony utożsamiona jest ze wszystkimi matkami, z drugiej zaś strony jest porte parole samego Chrystusa. Chce wziąć na siebie cierpienie Chrystusa, tak jak Chrystus, który przyszedł na świat, by wziąć na siebie cierpienia wszystkich ludzi.

A poniżej znajduje się współczesna wersja muzyczna średniowiecznego wiersza: 

https://suno.com/s/URwEdylNCeZflxIm




poniedziałek, 30 marca 2026

Wiesław Myśliwski - gigant polskiej literatury

Na pytanie uczniów: "Jakie książki współczesnych autorów warto przeczytać?" zwykle odpowiadaliśmy: "Warto przeczytać powieści Wiesława Myśliwskiego: Widnokrąg, Kamień na kamieniu, Traktat o łuskaniu fasoli...".

Wiesław Myśliwski, gigant polskiej literatury, dwukrotny laureat Literackiej Nagrody "Nike", należący do najwybitniejszych pisarzy współczesności odszedł 30 marca 2026 r. w wieku 94 lat. Pozostawił po sobie imponujący dorobek literacki, na który pracował prawie 50 lat i jeszcze wiele życiowych lekcji mógłby przekazać kolejnym młodym pokoleniom. Jak sam pisał: 

        Ile niewypowiedzianych słów przepadło na zawsze. A może ważniejsze były od tych wszystkich wypowiedzianych...

Tworzył własny język - skromny, cichy, skupiony, pozbawiony własnej biografii. Choć przeżył wiele, to zawsze chronił swoje życie prywatne od ciekawskiego świata, pisał o rzeczach najprostszych: pamięci, przemijaniu, samotności. Kreował bohaterów, którzy nie bali się mówić o sprawach trudnych: - A piekła, piekła się nie boisz? - Cóż mi piekło, księże proboszczu, kiedy byłem na ziemi. ("Kamień na kamieniu" W. M.) Młodym czytelnikom pomagał zrozumieć, jaką wartość i siłę może nieść słowo oraz o tym, jak ważna jest pamięć. I właśnie jego słowa, które śmierci nie znają (cyt. za W. M.) wybrzmiewają dziś najmocniej i pozostaną żywe w naszej pamięci. 

Dla miłośników powieści W. Myśliwskiego polecamy najświeższy artykuł A. Michalik ze zbiorem najciekawszych cytatów z dzieł pisarza:

https://www.elle.pl/kultura/10-cytatow-wieslawa-mysliwskiego-ktore-zostana-z-nami-na-zawsze-te-slowa-zmienia-sposob-patrzenia-na-zycie/

środa, 11 marca 2026

Kim jest Pan Cogito?

Kim jest Pan Cogito? To pytanie towarzyszyło maturzystom podczas cyklu lekcji języka polskiego. Pan Cogito, czyli "Pan Myślę" jest tytułowym bohaterem tomu wierszy Zbigniewa Herberta wydanego w 1974 r. pt. "Pan Cogito". Jego imię nawiązuje do słów Kartezjusza: "Cogito, ergo sum" (myślę, więc jestem). Pan Cogito to zatem człowiek myślący, kierujący się w życiu rozumem, wierzący w jego potęgę. Samo stworzenie takiej postaci wiąże się z intelektualnym i filozoficznym charakterem twórczości poety. Na cykl o Panu Cogito składają się refleksje i przemyślenia natury filozoficznej, moralnej i etycznej.

Każdy utwór pochodzący z cyklu "Pan Cogito" odsłania kolejne cechy tytułowej postaci. Jest to intelektualista, który komentuje rzeczywistość, wątpi, zadaje pytanie i szuka na nie odpowiedzi. Czasem jest naiwny, popełnia błędy, ale ma głębokie poczucie moralności i etycznej odpowiedzialności. Reprezentuje świat wartości humanistycznych, etosu codziennego heroizmu oraz wierności swoim przekonaniom. Czasami sprawia wrażenie, że Pan Cogito przemawia głosem autora, że to jego alter ego. Jednym z towarzyszy jego życia jest cierpienie, o którym mowa w wierszu "Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu". Wyraża w nim przekonanie, że dopiero cierpienie tworzy z człowieka osobę.

W innym wierszu "O dwu nogach Pana Cogito" podmiot liryczny przedstawia dwoistą naturę człowieka. Przyglądając się lewej i prawej nodze bohatera dowodzi, że w każdym z nas jest coś z bohatera Don Kichota, marzyciela i idealisty oraz Sancho Pansy, trzeźwego empiryka.

A jak mógłby wyglądać  Pan Cogito? Na to pytanie udzieliła nam odpowiedzi sztuczna inteligencja...


(obraz wygenerowany przez AI)

Bez wątpienia na tle polskiej literatury jest to postać niezwykła, niemająca swojego odpowiednika w żadnym innym utworze.

czwartek, 12 lutego 2026

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

„Powiedz mi, co jesz, a powiem Ci, skąd jesteś! - regionalizmy w języku polskim” to zagadnienie poruszane na lekcji języka polskiego łączącej tradycję tłustego czwartku oraz zbliżającego się Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. W czasie zajęć odkrywaliśmy, w której części Polski zajadamy się chrustem, chruścikiem i faworkami, a gdzie kosztujemy pączków, krepli i purcli! Następnie uczestniczyliśmy w grach językowych, a na zakończenie degustowaliśmy nasz lokalny wyśmienity chrust! Już planujemy wizyty w różnych regionach Polski, aby posmakować najciekawiej brzmiących potraw. Lekcję dodaliśmy do ulubionych!





Słodkie historie: "chrust" czy "faworki"?

Dzisiaj przypada najsłodsze święto w roku - tłusty czwartek! Jest to dzień, którego główną tradycją jest zajadanie się bez limitu chrustem, chruścikiem lub faworkami! A skąd się wzięło tyle określeń na słodkie ciasteczka smażone w głębokim oleju? Mieszkańcy różnych regionów Polski nazywają je inaczej, co jest związane z historią i tradycją miejsc, w których mieszkają. 

Korzenie tych przysmaków sięgają średniowiecza, a nazwa "faworki" pochodzi od francuskiego słowa "faveur", oznaczającego wstążkę lub kokardę. Nie bez powodu - ich charakterystyczny kształt przypomina zawiniętą kokardkę! Tradycyjnie przygotowywane są z cienkiego ciasta, smażone na złoto w głębokim tłuszczu i posypywane cukrem pudrem, co nadaje im nieodparty urok. Dawniej faworki pieczono na koniec karnawału, aby uczcić ostatnie chwile beztroskiej zabawy przed Wielkim Postem. Co ciekawe, w niektórych regionach różnią się nie tylko nazwą, ale i sposobem przygotowania! W niektórych miejscach dodaje się do ciasta np. ocet, by były jeszcze bardziej chrupiące.

W Polsce najbardziej rozpowszechnioną nazwą tego przysmaku są "faworki". W dawnej Galicji oraz na obszarze Górnego Śląska częściej zwykło się mówić na nie "chrust". Natomiast mieszkańcy Pomorza, Kaszub, Kujaw i Wielkopolski używają nazwy "chruścik".


Choć i w naszej grupie gościmy kolegów i koleżanki pochodzących z innych regionów Polski, a więc i posługujących się różnymi nazwami faworków, to wszyscy tak samo chętnie się nimi zajadamy!

Smacznego!

  •  

Co w składzie piszczy?

W ramach szkolnego Tygodnia Promocji Zdrowia uczestniczyliśmy w zajęciach „Co w składzie piszczy?”, podczas których odczytywaliśmy, jakie sk...