piątek, 3 kwietnia 2026

Posłuchajcie, bracia miła...

Wielki Piątek w tradycji chrześcijańskiej to czas zadumy, ciszy i postu upamiętniający mękę i śmierć Chrystusa na krzyżu. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na teksty, które podejmują także tematykę cierpienia jego Matki.

Posłuchajcie bracia miła… to utwór odnaleziony w nieistniejącym już zapisie ręcznym z ok. 1470 roku. Należy więc do najstarszych zabytków polskiej poezji religijnej. Nazywa się go również Lamentem świętokrzyskim, Żalami Matki Boskiej pod krzyżem, Planktem świętokrzyskim lub po prostu Planktem.

Plankt, czyli lament, to gatunek, którego powstanie wiąże się z rozprzestrzeniającą się w średniowieczu duchowością dolorystyczną (bolesną) akcentującą rolę Matki Boskiej Bolesnej w dziele zbawienia,

Posłuchajcie bracia miła… to liryczny monolog Maryi opłakującej śmierć Syna pod krzyżem. Niejednolitość budowy wiersza oddaje zróżnicowanie jego treści i uczuć podmiotu lirycznego. Maryja zwraca się do zebranych wokół niej ludzi, chcąc opowiedzieć im historię cierpienia swojego jedynego Syna. Tragedia rozegrała się w Wielki Piątek, nie wiadomo jednak, kiedy Maryja zdecydowała się opowiedzieć o wydarzeniu ludziom.

W następnej zwrotce Maryja przytacza wydarzenia spod krzyża. Opowiada o swoich odczuciach matki patrzącej jak umiera jej dziecko. Fragment ten pełen jest metafor wyrażających cierpienie („Zamęt ciężki dostał się mnie”, „ciężka moja chwila, krwawa godzina”).

Następnie Matka zwraca się bezpośrednio do Syna. Chce ulżyć mu w cierpieniu i wziąć na siebie część jego ran. Maryja przypomina Jezusowi jak go rodziła i wychowywała. Serce Matki przeczuwa, iż Syn odchodzi od niej na zawsze i prosi go, by przemówił do niej z krzyża po raz ostatni.

Rozżalona Matka zwraca się następnie z wyrzutem do Archanioła Gabriela. To on zwiastował jej, że pocznie Jezusa Chrystusa i obiecywał dni pełne radości, zaś to, co otrzymała jest cierpieniem, ponad jej siły („Spróchniało we mnie ciało i moje wszytki kości”).

Trzecie wezwanie kieruje Maryja do wszystkich matek. Zwraca się do nich, by prosiły Boga o lepszy los dla swoich dzieci, niż ten, który spotkał jej Syna. Ostatnia zwrotka to rodzaj pożegnania, w którym Maryja zwracając się do Syna, obiecuje Mu, iż nigdy nie będzie mieć innego dziecka, poza Nim, który właśnie umiera na krzyżu.

Maryja  z jednej strony utożsamiona jest ze wszystkimi matkami, z drugiej zaś strony jest porte parole samego Chrystusa. Chce wziąć na siebie cierpienie Chrystusa, tak jak Chrystus, który przyszedł na świat, by wziąć na siebie cierpienia wszystkich ludzi.

A poniżej znajduje się współczesna wersja muzyczna średniowiecznego wiersza: 

https://suno.com/s/URwEdylNCeZflxIm




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co w składzie piszczy?

W ramach szkolnego Tygodnia Promocji Zdrowia uczestniczyliśmy w zajęciach „Co w składzie piszczy?”, podczas których odczytywaliśmy, jakie sk...